wsiepolskie.pl

Encyklopedia Wsi i Regionów województwo mazowieckie / powiat węgrowski / gmina Liw

Jarnice

www.jarnice.07-100.wsiepolskie.pl

Moderator: Sylwia Rybak

Redakcja: Marzenna Leszczyńska - nauczyciel Gimnazjum Gminy Liw, Michał Petryński - uczeń Gimnazjum Gminy Liw

Zostań moderatorem tematycznym

Kultura i tradycja regionu

Z miejscowością Jarnice związane są legendy, które zgodnie z tradycją przekazywane są z pokolenia na pokolenie:
LEGENDA O POCHODZENIU MIEJSCOWOŚCI
Dawno temu Jarnice leżały na szlaku handlowo-transportowym i były zamieszkiwane przez rabusiów-rozbójników, którzy żyli między licznymi pagórkami tzw. jarami. Kupcy, którzy podróżowali przez jary byli okradani przez rozbójników i z okolicy tej zawsze wracali z niczym.
LEGENDA O POCHODZENIU KAPLICY p.w. św. JAKUBA APOSTOŁA
Kościół z Budziszyna zbudowany był w 1783 roku. W głównym ołtarzu umieszczono obraz Najświętszej Marii Panny Budziszyńskiej słynący z wielu cudów. W kościele tym zbierało się wielu pielgrzymów na nabożeństwa z okazji świąt narodowych, jak: 3-Maja, wybuch powstania kościuszkowskiego, gdzie śpiewano pieśni patriotyczne. Rząd carski w obawie, czy z tych licznych rzesz pielgrzymów nie rekrutują się powstańcy postanowił zniszczyć kościół w Budziszynie. Gdy dowiedział się o tym proboszcz parafii w Mokobodach (prawdopodobnie od rosyjskiego oficera , który przebywając w tym kościele dostąpił cudu- odzyskał wzrok) postanowił usunąć kościół. Potajemnie uzgodnił z hrabią Morawskim, właścicielem dóbr jarnickich, termin rozbiórki świątyni i nocami przetransportowano go transportem wodnym i konnym do Jarnic. Stąd przeświadczenie wśród ludzi, że kościół przypłynął rzeką Liwiec.
W Jarnicach świątynię postawiono dokładnie w tym samym miejscu, co stał poprzednio kościół spalony przez Szwedów. Obok kaplicy wybudowano drewnianą dzwonnicę i umieszczono w niej dzwony w 1856 roku. Od tego czasu ,,wzywano” wiernych na nabożeństwa dzwoniąc a nie jak dotychczas trąbiąc w bawole rogi.
LEGENDA ZWIĄZANA Z SOWIĄ GÓRĄ
W odległości około 500 metrów na południe od Jarnic znajduje się Sowia Góra. Miejsce to owiane jest tajemniczą aurą obrzędów pogańskich, które wg podań ludowych, odbywały się na tym wzniesieniu w czasach prasłowiańskich.
Jak legenda głosi do dnia dzisiejszego na ,,wzgórzu jarnickim” śpią polscy rycerze, którzy walczyli w okolicach Liwa podczas potopu szwedzkiego. Gdy we wsi pojawią się Szwedzi, żeby odszukać zgubiony podczas najazdu królewski kapelusz, mały pastuszek z Liwa zbudzi śpiących rycerzy by stanęli do walki z wrogiem.
Według podań ludowych Sowia Góra była też miejscem, gdzie w momencie zagrożenia palono tzw. wici, czyli drwa wywołujące silne dymienie. W ten sposób oznajmiano mieszkańcom tutejszej wsi, jak i sąsiednich, o zbliżającym się niebezpieczeństwie.
U podnóża góry odbywały się również uroczystości związane ze świętem Kupały. Rokrocznie dnia 24 czerwca w noc świętojańską puszczano tam wianki na wodę.
Obecnie Sowia Góra jest bardzo dobrym punktem widokowym, skąd roztacza się piękny widok na płynący w szerokiej dolinie Liwiec oraz zabudowania Liwa z czerwoną basztą zamku i wieżami kościoła.
(Informacje uzyskano od pana Kazimierza Leszczyńskiego , mieszkańca wsi i emerytowanego dyrektora szkoły w Jarnicach)